Category Archives: Posty

Magia kolorów

Magia Kolorów – kolory symbolizują Żywioły, które są związane z dniem tygodnia, a ich moc okazuje się pomocna przy odprawianiu rytuałów. Kolor wzmacnia dane zaklęcie. Należy zdecydować, jakiego rodzaju energii się potrzebuje, w wybranym rytuale.

Magia kolorów
Magia kolorów

Na świecie jest 16 milionów barw, podczas gdy człowiek dostrzega ich tylko 256. Na pierwszy rzut oka różnice kolorów są niezauważalne dla naszej siatkówki. Choć często nie zdajesz sobie z tego sprawy kolory wpływają na Twój stan emocjonalny oraz fizyczny. Każdy z kolorów ma inną moc, w inny sposób oddziałuje na Twoje samopoczucie oraz zachowanie.

To, jakimi otaczasz się barwami często wskazuje na stan Twojego zdrowia a także odzwierciedla w pewnym stopniu Twoją  osobowość, emocje i kondycję psychiczną na daną chwilę. Poznanie znaczenia konkretnej barwy oraz jej wpływu na Twoje zachowanie pozwoli  na pełniejsze wykorzystanie Twego potencjału. Kolory zazwyczaj wybierasz intuicyjnie, ale jeśli znasz ich symbolikę i znaczenie możesz to robić z premedytacją.

Magiczne kolory

Czerwony – mówi o utrzymaniu zdrowia, sił, energii psychicznej, seksu, namiętności, ciała, ziemi, mocy i siły. Mówi także o władzy, energii, celach zawodowych, pożądaniu, szybkie działanie, pociąg czy przeżycie czegoś. Kolor czerwony jest stosowany w magii ochronnej i oczyszczającej. Czerwień kojarzona jest z krwią, czyli zarazem życiem i śmiercią. Budzi moce psychiczne i wzmacnia osobistą energię. Czerwona aura oznacza temperament, dominację, impulsywność, egocentryzm.

Pomarańczowy – to kolor, który stymuluje i łączy ze sobą fizyczność i emocje. Kojarzy się z ciepłem, energią, kreatywnością. Jest radosnym kolorem. Każdy chciałby mieć przyjaciela z taką aurą. To wspaniali ludzie, mili, opiekuńczy i radośni, otwarci, zawsze chętni do pomocy i współpracy. Szybko nawiązują przyjaźnie i potrafią je pielęgnować latami. Panują nad własnymi emocjami. Pomarańczowy wpadający w brąz oznacza lenistwo i nieodpowiedzialność, a wpadający w zieleń – kłótliwość i agresję.

Żółty – jest to kolor stymulujący, właściwy jego odcień poprawia nastrój i zwiększa poczucie własnej wartości. Jest kolorem pewności siebie, optymizmu, siły emocjonalnej, życzliwości i twórczości. (odmładza!)   Czysty odcień jest barwą oświecenia, jaskrawy – uczciwości. Żółty wpadający w czerwień zdradza zmysłowość, a w brąz – nieszczerość i słabość charakteru. Brązowe prążki mogą zapowiadać chorobę psychiczną.

Magiczne kolory

Zielony – odnosi się do bogactwa, sukcesów zawodowych, płodności, leczenia, wzrostu, pieniędzy. Kolor ten symbolizuje płodność i hojność naszej planety. Przywraca równowagę ciału i duszy, stymuluje młodość. Przynosi równowagę psychiczną i nerwową. Obecność zieleni w aurze wskazuje na osobę pomocną przyjazną. To kolor spokoju i świeżości, ma działanie kojące, relaksujące. Przywraca równowagę energetyczną i poczucie bezpieczeństwa. Osoby wybierające ten kolor postrzegane są jako godne zaufania. „Zieloni” lubią spokój, a wielu z nich obdarzonych jest zdolnościami uzdrawiania. Jednak barwa ta nie jest jednoznaczna, z jednej strony oznacza łagodność i przyjacielskość, z drugiej często zdradza przesadną nieugiętość charakteru. Nasycona zieleń jest charakterystyczna dla ludzi dobrych, chętnych do pomocy.

Niebieski – ten kolor kojarzy się z leczeniem, spokojem, siłą psychiczną, komunikowanie się , mądrością i wielkim szczęściem. Obecność tego koloru w aurze mówi o osobie uduchowionej, bezinteresownej.

Biały – jest kolorem elegancji spokoju i niewinności. Może być neutralny lub budzić zaufanie, zawsze jest odpowiedni. Jest kolorem neutralnym i naukowcy twierdzą, że w żaden sposób nie motywuje – ani nie zniechęca – do działania. W magii biały jest kolorem medytacji, wyciszenia i spraw duchowych. Jeśli chcesz odpocząć od obowiązków, wyciszyć się i zająć sobą, ubierz się na biało lub przebywaj w pomieszczeniu pomalowanym na ten kolor. W ten sposób szybko zregenerujesz siły.

Magia kolorów

Czarny – to symbol tajemniczości, niedostępności i wiedzy. Kolor ten wybierają osoby zdyscyplinowane, mądre i pewne siebie lub odwrotnie ludzie niepewni swojej wartości, szukający własnego sposobu na życie. Czerń to najsilniejsza barwa ochronna, która broni przed złymi urokami i nieprzychylną energią. Zapalenie czarnej świecy będzie miało pozytywny wpływ na nasze bezpieczeństwo przy oddawaniu się praktykom magicznym. Jest to kolor doradzany dla osób, które zaczynają swoją drogę w świecie ezoteryki.

Fioletowy – osadza świadomość na wyższych poziomach. Jest bardzo introwertyczny, zachęca do medytacji. Oznacza najwyższą jakość, bogactwo, luksus. Nie przez przypadek to kolor biskupi. Fioletowa aura pokazuje rozwój duchowy, zdolność do nauczania innych i możliwość przeżycia oświecenia. Kto swego potencjału nie realizuje, prędzej czy później przeżyje kryzys egzystencjalny, straci sens życia. Dopiero, gdy „fioletowi” wchodzą na ścieżkę duchową, poszerzając swoją wiedzę, ich aura powiększa się i pulsuje.

Wampir energetyczny

Wampir energetyczny. Czy wiesz, że prawdopodobnie w Twoim otoczeniu znajdują się ludzie, którzy w tajemniczy sposób pozbawiają Cię energii i radości życia? Często taka osoba jest z Tobą w związu.

Wampir energetyczny
Wampir energetyczny

Jest to zazwyczaj mężczyzna (bywają także kobiety), który osłabia kobiety. Już samo jego spojrzenie wwierca się jak ząb wampira. Jego charyzma przypomina falę uderzeniową, która dosłownie zalewa wybraną ofiarę. Nic dziwnego, że jego zuchwale schwytanej wybrance zaczyna kręcić się w głowie. Szum w uszach oznacza, że jej energia życiowa przepływa w jego kierunku.

Niektóre ofiary przeczuwają wcześniej, że zostały schwytane przez złodzieja energetycznego. Przeważnie jednak czują się zbyt słabe, żeby się obronić. Bardzo często poszkodowane przez tego rodzaju charyzmatycznego kłusownika są tygodniami i miesiącami wysysane przez swojego łapczywego kochanka. Przeważnie same nie potrafią znaleźć siły, aby uwolnić się z erotycznego uduszenia. Często złodziej sam opuszcza ofiarę, aby wyszukać sobie inną, mniej wyżartą energetycznie.

Długoterminowy wampir

Nie jest nakierowany na błyskawiczne przytłoczenie i całkowite wyssanie swojej ofiary. Dużo bardziej chodzi mu o to, by stworzyć długoterminowe połączenie ze swoją ofiarą, żeby w domowym zaciszu spokojnie spijać jej energię. Kłusownika energetycznego można porównać do pijącego bez umiaru. Natomiast pasożyt przewlekły to nałogowiec, który unika stanu pełnego upojenia. Dba o źródło swojej przyjemności, aby tryskało dla niego tak długo, jak to możliwe. Właśnie dlatego cierpienie ofiary takiego domowego wampira trwa przeważnie kilka albo nawet kilkadziesiąt lat. Nierzadko całe pożycie małżeńskie.

Najczęściej ten typ jest zamkniętym w sobie tyranem użalającym się nad sobą samym, przeważnie o ponurym i depresyjnym temperamencie. Tym samym wymusza uwagę partnera życiowego, który albo musi go podnosić na duchu i pocieszać. Albo prosić o przebaczenie lub znów go podkarmiać. Jeśli tylko jego źródła energii nie ma w pobliżu, pasożyt energetyczny wydaje się być dla innych bezsilny i sam tak się czuje. Kiedy wreszcie znów może pożywić się zasobami energetycznymi swojej ofiary, zaczyna kwitnąć.

Wampir energetyczny jako oczekujący współczucia żebrak

Wampir energetyczny może być też naszym partnerem, który jest długotrwale lub przewlekle chory. W takim partnerstwie istnieje silna energetyczna pułapka. Energia zdrowego partnera odpływa w kierunku chorego, przy czym zdrowa osoba nie otrzymuje równowartościowego zwrotu energetycznego. Przez kilka tygodni albo nawet miesięcy zdrowy partner może z pewnością dwoić się i troić. Jednak kiedy jeden partner jest przewlekle chory, a także wtedy, kiedy w związku istnieje duża różnica wieku, dwudziestu lub więcej lat, wtedy zdrowa osoba może szybko się tą sytuacją zmęczyć, czuć się przeciążona i sama wkrótce zachorować. Baterie muszą zostać naładowane, w przeciwnym razie po pewnym czasie będą puste.

Musimy w tym miejscu rozróżnić między energetycznie świadomymi partnerami, a takimi parami, które nie zdają sobie sprawy z ryzyka. Jeśli ty i twój partner jesteście do tego przyzwyczajeni, aby wytwarzać energię poprzez duchowe techniki jak medytacja czy joga oraz odpowiednie pożywienie, będziecie potrafili także obejść problemy energetyczne, które niesie za sobą długotrwała choroba. W takich wypadkach nie istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że chory – świadomie lub nie – stanie się złodziejem energetycznym.

Trudnością może być z kolei, jeśli partnerzy nie mają doświadczenia z ryzykiem, jakie niesie taki spadek energii, a dodatkowo nie zwykli podwyższać lub stabilizować poziomu energii poprzez pracę z ciałem i inne tego typu techniki. W takich wypadkach chory, zupełnie nie uświadamiając sobie tego, stale będzie próbował podwyższyć swój słaby poziom witalności kosztem partnera. Wtedy zdrowy partner najprawdopodobniej ulegnie presji solidarności, czym na dłuższą metę pozbawi sam siebie zasobów energii.

Rytuały ochronne

Rytuały ochronne pozwalają wprowadzić w nasze życie harmonię, oczyścić pomieszczenia i przedmioty, podnieść własne wibracje i uchronić się przed negatywnymi wpływami otoczenia oraz zacząć skutecznie kierować własną energię ku określonym celom.

Rytuały ochronne

Osoby praktykujące magię powinny bardzo poważnie rozważyć każdy wykonany rytuał i rzucone zaklęcie. Bowiem, nawet nieświadomie, mając na myśli jedynie pozytywny efekt, możemy przyczynić się do wyrządzenia komuś krzywdy. Jeżeli jednak rzucona na nas klątwa czy wysłana negatywna energia nie są tylko naszą iluzją, możemy im przeciwdziałać, stosując odpowiednie rytuały. Nie tylko czarownice mogą zajmować się czarami. Samodzielnie możemy wykonać rytuał na odwrócenie klątwy oraz ochronę. Np. praktyka palenia świec „do góry nogami” jest często wykorzystywana w rzucaniu klątw, ale może znaleźć również zastosowanie w ich odwracaniu i odsyłaniu nadawcy. Rytuał ochronny polegający natomiast na wykonaniu „butelki czarownicy” przeprowadzisz z pomocą rzeczy, które kupisz w prawie każdym sklepie.

Rytuał na odbicie klątwy

Będziesz potrzebował czarnej świecy, puszki pełnej brudu i sproszkowanych muszli kraba. Weź świecę, zapal ją i umieść w świeczniku. Musisz postarać się złapać częstotliwość nadawcy klątwy. Musisz to robić, koncentrując się na świecy. Świeca teraz utożsamia pierwotne przekleństwo. Gdy twój umysł stanowczo chwyci się klątwy, weź świecę w dłoń i odwróć tak, by wosk skapywał do puszki wypełnionej brudem i proszkiem z muszli. Możesz rzucić to zaklęcie także bez wykorzystania muszli kraba, ale on, z racji tego, że porusza się do tyłu, stanowi dodatkowy element symbolizujący odwrócenie. Po tym, jak świeca się dość mocno wypali odłam jej końcówkę, ukazując tkwiący w tym przedmiocie knot. Zapal znowu świecę i odstaw na świecznik. Jak tylko to zrobisz, wypowiedz następujące oskarżenie: Twoja sztuczka została odwrócona.Twoje przekleństwo zostało zwrócone.Siłą, ogniem i niezłomnością woliSam stań się ofiarą choroby, którą zesłałeś.

Wszystkie te działania powinieneś podejmować, będąc w stanie słusznego gniewu. Dotyczy to szczególnie momentów rytuału, podczas których pracujesz ze świecą. Pozwól się jej następnie wypalić. Po wykonaniu rytuału możesz zanieść jego pozostałości do mieszkania przeciwnika lub też pozbyć się ich, wrzucając je do jakiegoś strumienia bądź rzeki.

Odbicie wrogiej energii od nadawcy

Jeżeli ktoś wysyła do Ciebie negatywną energię, możesz ją od siebie odbić, używając „butelki czarownicy”. Takie „butelki zaklęć” są używane od wieków, ale pierwsze z nich często zawierały nieprzyjemne lub nawet niebezpieczne składniki, takie jak mocz czy rtęć. Poniżej znajduje się równie skuteczna i przy tym bezpieczna formuła, do której składniki bez problemu kupisz w sklepie.

Ochronna Butelka Zaklęć

– 5 gałązek świeżego rozmarynu

– 2 szklanki wody

– 5 ząbków czosnku

– 9 szpilek

– kosmyk włosów lub obcięte paznokcie

– duży słój

– 1 czarna lub czerwona świeca (wybierz kolor, który według Ciebie ma większą moc)

W garnku podgrzewaj wodę aż do momentu zagotowania, potem zdejmij z ognia i wrzuć do wody rozmaryn. Przykryj garnek i pozostaw, aż całkowicie wystygnie. Gdy napar ostygnie, możesz zacząć rytuał. Zapal świecę. Czosnek, szpilki i kosmyk (lub obcięte paznokcie) włóż do słoika, razem z gałązkami rozmarynku wyłowionymi z wody. Następnie, ostrożnie przelej napar z garnka, zalewając pozostałe składniki.

Szczelnie zamknij słój. Weź go w obie dłonie i skup się na poczuciu bezpieczeństwa i obrony. Poczuj jak z twoich dłoni promieniuje białe światło wypełniające słój. Emituj je do chwili, gdy poczujesz, że słoik już więcej go nie pomieści. Podnieś świece i woskiem zalakuj całą pokrywkę. Gdy to zrobisz, unieś słoik w obu dłoniach i powiedz: Butelko czarów z ziołami i szpilkami, pochłaniaj zło wszelkie, które próbuje mnie ranić. Chroń mnie przed złem oraz zagrożeniem. W twoje ręce się oddaję, niechaj tak się stanie.

Słój schowaj w domu, zakop w ziemi lub ustaw u podnóża kominka. To tradycyjne miejsce, w którym ustawia się butelkę z czarami, która ma nas ochraniać.

https://www.rytualymagiczne.com.pl/kategoria-produktu/rytualy-ochronne-i-finansowe/

Słowiańska Noc Kupały

Noc Kupały. Kiedy wiosna ustępuje latu, w okolicach 21-22 czerwca noc jest najkrótsza w roku. Jest to czas obchodów Nocy Kupały, wielowątkowego święta słowiańskiego. Słowianie szczególną uwagę poświęcali prawom natury i żywiołom, dlatego ich zwyczaje są z nimi mocno powiązane. Podczas tego święta najważniejsze są woda i ogień, które nadają mu symboliczne znaczenie miłości i płodności. Przywitanie lata wiąże się także z rytuałami oczyszczenia, wróżbami matrymonialnymi wśród młodych ludzi oraz możliwością kontaktu z zaświatami. W tę jedną noc w roku jest on ułatwiony i sprawia, że wykonywane obrzędy mają większą siłę oddziaływania.

Noc Kupały

Noc Kupały (Litha) bywa nazywana Sobótką, wedle legendy nazwa ta pochodzi od imienia dziewczyny. Wyszła ona za mąż za swojego ukochanego po jego powrocie z wojny. Jednak ich wioska została niespodziewania zaatakowana przez wroga. W wyniku tego Sobótka zginęła trafiona w serce, a wszystko to działo się właśnie w noc letniego przesilenia.

Noc Kupały – obchody święta

O samych obchodach święta nie jest dostępnych zbyt wiele informacji. Prawdopodobnie za sprawą kościoła, który sprzeciwiając się zwyczajom pogańskim przyczynił się do ich zanikania. Tymczasem święto Sobótki obchodzono nie tylko w Polsce, ale w każdym narodzie słowiańskim. Dodatkowo podobne uroczystości odbywały się wśród ludów germańskich, celtyckich i bałtyckich. Ponieważ kościół nie wykorzenił starej tradycji, nadano jej chrześcijańskiego patrona – świętego Jana. Uczyniono tak, aby przyswoić święto i nadać mu akceptowalne dla siebie znaczenie.

Wierzono, że w tę jedną wyjątkową noc w roku zmarli schodzą na ziemię, aby ogrzać swoje dusze. Natomiast żywi mogli wtedy praktykować wszelkie wróżby i czary, nad którymi czuwały duchy dbając o ich powodzenie.

Obrzędy zapewniające miłość i pomyślność

Najbardziej popularnym i odtwarzanym do dziś zwyczajem jest puszczanie wianków na wodę. Robiły to wyłącznie dziewczęta, a w wianku paliła się świeca. Jeżeli wianek płonął lub utonął, wróżyło to staropanieństwo, jeśli odpływał daleko w wodę był to znak, że dziewczyna poczeka jeszcze długi czas na znalezienie małżonka, natomiast jeśli jakiś kawaler wyłowił wianek – był on jej przeznaczony. Woda, choć tu pełni rolę pośrednika miłosnego, przed świętem Nocy Kupały była niebezpieczna, ponieważ czaiły się tam utopce i wodniki czekając na spragnionych kąpieli przed zaczęciem lata. Po uroczystości woda była oczyszczona i bezpieczna.

Najważniejszym elementem podczas całej uroczystości było ognisko, które rozpalali mężczyźni, a następnie podczas śpiewu do mistycznej muzyki skakano przez ogień. Ze względu na oczyszczające działanie ognia oraz wrzucane do niego uzdrawiające zioła, przeskakiwanie przez ognisko miało uchronić przed złymi mocami oraz zapewnić zdrowie i pomyślność.

Ciekawym i tajemniczym zwyczajem jest poszukiwanie kwiatu paproci, które rozpoczynało sie wraz z nastaniem nocy. Słowianie szli na mokradła szukać tego kwiatu, który według legend był chroniony przez niewidzialne straszydła. Znaleziony miał przynieść wielkie skarby. W rzeczywistości jednak Noc Kupały była czasem, który dawał przyzwolenie na miłość, dlatego młodzi ludzie pod pretekstem poszukiwań udawali się na długie romantyczne spacery.

Talizmany i amulety

Talizmany i amulety. Od początku ludzkiej cywilizacji człowiek szukał przedmiotów o nadprzyrodzonych zdolnościach, które pomogłyby mu w zapewnieniu ochrony. Przynosząc szczęście, bogactwo, leczenie chorób i ogólnie osiągając cele i realizując pragnienia. Przedmioty te były jednym z najważniejszych „magicznych” sposobów zapobiegania złu. A z czasem osiągania dobra i szczęścia. Nawet obecnie wiara w te obiekty wciąż rośnie.

Istnieją dwa słowa opisujące te obiekty –  amulety i talizmany. Nawet te terminy, często używane zamiennie, w rzeczywistości są dwoma kontrastującymi i odrębnymi terminami.

Talizmany i amulety to magiczne zaklęcia noszone w celu zapewnienia duchowej mocy lub odpierania zła. Wiara w magiczne moce amuletów i talizmanów jest tak stara jak ludzka cywilizacja i wciąż rośnie w siłę.

Talizmany i amulety – różnice

Uważa się, że amulety mają moc odpierania negatywnej energii, złych duchów, a nawet chorób. Krucyfiksy, czosnek, węgiel, runy, szczęśliwe monety i podkowy to tylko niektóre z amuletów używanych od wieków. Amulety są noszone przez ludzi jako forma ochrony i obrony przed złem wokół nich.

Talizman jest przeciwieństwem amuletu. Uważa się, że talizmany dają więcej mocy osobie, która go nosi. Uważa się, że ten przedmiot daje pozytywną energię osobie, która go posiada. Excallibur (miecz króla Artura), Magiczna lampa Aladyna, magiczna różdżka i magiczny kapelusz to przykłady talizmanów. Te magiczne przedmioty są noszone, aby zaszczepić moc, pewność siebie i moc tym, którzy je noszą. Uważa się również, że talizmany wzmacniają osobistą moc. Na ogół są wykonane z kryształów i kamieni szlachetnych.

Talizman jest zwykle pojedynczym kawałkiem. Z drugiej strony amulet może być torbą wypełnioną kamieniami, ziołami i innymi magicznymi przedmiotami.

Słowo „talizman” pochodzi od greckiego „telesma”, co oznacza ceremonię poświęcenia. Słowo „amulet” pochodzi od łacińskiego „amuletum”.

Porównując dwa magiczne przedmioty, jasne jest, że amulety mają naturalną formę, podczas gdy talizmany są sztucznymi przedmiotami, które mogą być naturalne lub nienaturalne.

Magia wewnętrznych zmysłów

Tylko ty wiesz, czym jest Twój zmysł wewnętrzny. Nikt inny. Nie można go zaobserwować z zewnątrz. Gdy boli cię głowa, tyl­ko ty o tym wiesz. Nie możesz tego nikomu udowodnić. Kiedy jesteś szczęśliwy, tylko ty to odczuwasz, nikt inny. Nie możesz tego położyć na stole, aby zostało zbadane, pokrojone, zanali­zowane przez wszystkich. Zmysł wewnętrzny jest tak bardzo osobisty, że nie możesz go nawet nikomu udowodnić. Dlatego nauka neguje jego istnienie, choć negacja ta jest sprzeczna z naturą lu­dzką. Nawet naukowiec wie, że gdy czuje miłość, jest to zjawis­ko wewnętrzne. Coś tam jest! Nie jest to rzecz ani przedmiot i nie jest możliwe pokazanie tego innym – a mimo to istnieje.

Zmysł wewnętrzny ma swój własny sposób postrzegania. Ale przez akademicką edukację ludzie zatracili zaufanie do takiej oceny. Do tego stopnia polegają na zdaniu innych, że jeśli ktoś powie: „Wyglądasz na szczęśliwego”, zaczynają czuć się szczęś­liwi. Podobnie jeśli dwadzieścia osób postanowi cię unieszczęśliwić, uda im się to. Wystarczy, że będą powtarzać przez cały dzień – gdy tylko się na ciebie natkną: „Wyglądasz na nieszczęś­liwego, na bardzo smutnego. Co się stało? Ktoś umarł?” Zaczniesz podejrzewać, że skoro tylu ludzi mówi, że jesteś nie­szczęśliwy, to pewnie mają rację. Polegasz na opiniach innych – od tak dawna, że zgubiłeś wszy­stkie ślady wewnętrznego zmysłu. Musisz go na nowo odkryć, po­nieważ wszystko, co jest piękne, wszystko, co jest dobre, wszy­stko, co jest boskie, można poczuć jedynie dzięki niemu.


Przestań pozostawać pod wpływem opinii innych ludzi. Za­cznij raczej patrzeć w głąb siebie. Pozwól wewnętrznemu zmys­łowi przemawiać do ciebie. Ufaj mu. Jeśli mu zaufasz, będzie rósł. Jeśli mu zaufasz, odżywisz go i stanie się silniejszy. Bóg nie jest osobą, lecz poczuciem najwyższego błogostanu, najpełniejszym poczuciem bycia „u siebie”, najwyższą świadomością, że należysz do tego świata, a świat należy do ciebie. Nie jesteś tu obcy, jesteś stąd. Zacznij go dopuszczać do głosu! Dawaj mu jak najwięcej okazji. Nie szukaj jedynie zewnętrznych autorytetów, nie szu­kaj zewnętrznych opinii. Staraj się zachować większą niezależ­ność. Więcej odczuwaj, mniej myśl.

Bóg jest poznawalny tylko dzięki wewnętrznemu zmysłowi. Zmysłów jest sześć, w tym pięć zewnętrznych – te informu­ją cię o świecie. Oczy mówią o świetle; bez nich nie znałbyś go. Uszy mówią o dźwięku; bez nich nic byś o nim nie wiedział. Ale jest też szósty zmysł, zmysł wewnętrzny. Mówi ci o tobie i o tym, co się dzieje wokół ciebie. Zmysł ten musi zostać odkryty. Od­krywaniem szóstego zmysłu jest właśnie medytacja.

Wolność wewnętrznych zmysłów


Największy strach budzą w nas opinie innych ludzi. Z chwi­lą gdy przestaniesz bać się tłumu, przestajesz być owieczką, stajesz się lwem. W twoim sercu budzi się ryk, ryk wolności. Budda nazwał go „rykiem lwa”. Gdy człowiek osiąga stan ab­solutnej ciszy, ryczy jak lew. Po raz pierwszy wie, czym jest wol­ność, ponieważ teraz nie boi się zdania innych. To, co mówią lu­dzie, nie ma znaczenia. To, czy nazywają cię świętym, czy grzesznikiem, jest nieistotne. Twoim absolutnym i jedynym sę­dzią jest Bóg. Bóg to nie osoba, Bóg to cały wszechświat. Nie jest to więc kwestia stawa­nia przed obliczem jakiejś oso­by. Musisz zmierzyć się z drzewa­mi, rzekami, górami, gwiazdami – z całym wszechświatem. A jest to nasz wszechświat, jesteśmy je­go częścią. Nie ma potrzeby się go bać, nie ma potrzeby czegokolwiek przed nim ukrywać. Właściwie nawet jeśli spróbujesz, nie uda ci się to. On już wie, wie o tobie więcej niż ty sam.


Jest jeszcze jedna sprawa, nawet ważniejsza od doświadcza­nia Boga. Otóż musimy zdać sobie sprawę z tego, że Bóg już osą­dził. Nie jest to coś, co zdarzy się w przyszłości, to już się stało: już osądził. Dlatego znika nawet strach przed sądem. Nie jest to kwestia dnia Sądu Ostatecznego. Nie musisz drżeć; pierwszy dzień był dniem sądu; osądził cię, gdy cię stworzył. Zna cię, je­steś jego dziełem. Jeśli stanie się z tobą coś złego, to On odpo­wiada, nie ty. Jeśli zbłądzisz, On za to odpowiada, nie ty. Jak ty mógłbyś być odpowiedzialny? Nie stworzyłeś samego siebie. Jeśli malujesz i coś się nie uda, nie możesz powiedzieć, że za­winił obraz – przyczyna leży w dłoni malarza.


Więc nie ma potrzeby obawiać się tłumu czy wyimaginowa­nego Boga, pytającego cię w dniu Sądu Ostatecznego, co zro­biłeś i czego nie zrobiłeś. On już osądził – to bardzo ważne – już się to stało, więc jesteś wolny. A w chwili, gdy człowiek wie, że ma swobodę być sobą, życie nabiera dynamizmu.

Potęga wyobraźni i wizualizacji

Potęga wizualizacji. Każdy z nas posiada w sobie niesamowity i bardzo precyzyjny mechanizm, który pozwala nam osiągnąć wszystko co chcemy. Problemem jest to, że nikt nie nauczył nas jak go użyć. Mechanizmem tym jest nasz umysł. Poprzez informacje, które przyswajamy każdego dnia i które tworzą nasze myśli. Twój umysł myśli cały czas i jeżeli Ty nie kontrolujesz tego jakie informacje dopuszczasz do siebie, Twój mózg zrobi to za Ciebie.

Potęga wizualizacji

Zmiana Twojego toku myślenia nie zajdzie tylko poprzez myślenie o niej. Zmiana zachodzi dopiero wtedy, kiedy trenujesz swój umysł, tak jak trenujesz swoje ciało ćwicząc na siłowni. Wiele osób wie, jak ważne jest trenowanie ciała, ale nie zdaje sobie sprawy, że tak samo możemy trenować umysł.

Żyjemy jednocześnie w dwóch światach. Pierwszy świat – swiat zewnętrzny, czyli wszystko to, co dzieje się dookoła nas. Interakcje z ludźmi, opinie innych, wpływ telewizji, radia, gazet, po prostu sytuacje, które Ci się przytrafiają. Drugo świat jest to Twój świat wewnętrzny – Twoje myśli, Twoja podświadomość, Twoja percepcja świata, to w jaki sposób reagujesz na dane sytuacje, innymi słowy są Twoje reakcje na impulsy świata zewnętrznego. Mówiąc jeszcze inaczej: sytuacje zachodzą w naszym świecie zewnętrznym, a my na nie reagujemy w naszym świecie wewnętrznym. Niestety w dzisiejszych czasach większość ludzi traci kontrolę nad swoim światem wewnętrznym i dominujące znaczenie zyskuje świat zewnętrzny. Oddajemy kontrolę nad swoim życiem innym osobom. Zazwyczaj robiąc to nieświadomie.

Potęga wizualizacji

Twój umysł i wyobraźnia wpływa na Ciebie, na Twój organizm i Twoje wybory. Udowodniono to naukowo. Na przykład, gdy polecano w eksperymencie studentom wyobrażać sobie sprawniejsze działanie układu odpornościowego, okazywało się, że działa on wyraźnie lepiej już po szóstej wizualizacji. Twoje wyobrazenia mają też wpływ na Twoje życie. Jeśli na przykład widzisz siebie, jako osobę szczęśliwą i łatwo osiągającą sukcesy, o wiele lepiej wiedzie Ci się w życiu. Jeśli uważasz, że jesteś atrakcyjny, masz więcej pewności siebie w kontaktach z płcią przeciwną. Takie przykłady można mnożyć. Dlatego odpowiednie wizualizacje mają zastosowanie nie tylko w osiąganiu zdrowia, ale również w psychoterapii i różnych technikach wpływu na umysł

Wpływ wyobraźni na nasz organizm

Dowiedziono, że kora wzrokowa zostaje podobnie pobudzona, gdy coś naprawdę widzimy, jak i tylko to sobie wyobrażamy. Później impulsy te są transportowane do układu limbicznego, a stamtąd do innych części ciała, oddziałując na organizm w określony sposób. To samo zjawisko dotyczy kory somatosensorycznej, słuchowej, węchowej. Dlatego właśnie tak zwane wizualizacje medyczne mają ogromne znaczenie w procesie profilaktyki i odzyskiwania zdrowia, a wizualizacje w celu rozwoju pomagają uwalniać się od problemów psychologicznych i wspomagają samodoskonalenie.

Wniosek nasuwa się sam: korzystaj mądrze z wyobraźni!

Gnoza i Necronomicon

Spośród wielu ksiąg, jakie spisała ludzkość, Necronomicon zajmuje miejsce szczególne. Już choćby z racji tego, że nie sposób odróżnić w nim świętości od przekleństwa, wzniosłości od szkarady, prawdy od fałszerstwa. O ile Biblia, Koran, Sefer Jecira, Upaniszady, czy nawet złowieszcze Księga Prawa więcej wskazują niż zakazują, rzucając snopy światła w mroki niewiedzy, o tyle ambiwalentne podłoże, z którego wyrasta księga zwana Necronomiconem, może rodzić co najwyżej pomioty idei sytuujących się niczym klifoty po mrocznej stronie Drzewa Życia.

Necronomicon

Necronomicon – wstęp do gnozy

Słowo „Gnosis” ma swoją piękną i długą tradycje sięgającą swoimi korzeniami starożytności. Pierwotnie oznaczało wiedzę lub wgląd w naturę boga, czy boskości. W zależności czy dana osoba stawiała się poniżej poziomu lub na poziomie boga, tym samym sytuując się konsekwentnie po stronie schematu rozwoju duchowego prawej lub lewej ręki.

Generalnie rozpatrując to pojęcie można natrafić także na odniesienia do wschodniej Mokszy („uwolnienia”) czy oświecenia. Po grecku „gnosis” oznacza dosłownie „wiedzę” i jest to prawdopodobnie najbliższe nam spojrzenie. Interpretować można je jako wiedzę, znajomość, stan świadomości duchowej natury kosmosu, czy wszechświata…

Jeżeli przyjmiemy takie założenia Gnozą Necronomiconu możemy nazwać pewien ogół czynników i zależności, które mają za zadnie zarządzanie i regulowanie procesami kosmicznymi. Jednakże już w tym momencie, jak to często zdarza się w badaniu tej jakże skomplikowanej i zagadkowej księgi, trafiamy na liczne sprzeczności i kontrowersje.

Głównym problemem okazuje się tu transcendentalność bóstw tzw. Mitologii Cthulhu. Dają się one łatwo kategoryzować i zaszufladkować w ciasne ramy sztywnych interpretacji. Najlepszym tego przykładem są chyba długie polemiki pomiędzy adeptami badającymi to zagadnienie, którzy nie potrafią ustalić chociażby jednej obowiązującej doktryny. Doktryny przyporządkowującej odpowiednie bóstwa do czterech podstawowych żywiołów.

Jednakże by jeszcze bardziej nie zaciemniać całego obrazu. najprościej będzie scharakteryzować działanie tego ujęcia Gnozy Necronomiconu, jako dualne zestawienie dopełniających się sił Przedwiecznych, które razem stworzą pewną uniwersalną koncepcje kosmiczną

Inne podejście do gnozy Necronomiconu

Jednakże Gnozę Necronomiconu możemy rozpatrywać także jako zespół narzędzi i technik, które mają na celu doprowadzenie do tego specyficznego stanu świadomości natury zagadnienia. Z uwagi na to że jest to w pewnym sensie forma „aktywna”. Można znaleźć tyle jej definicji, ilu odnajdzie się jej praktykantów.

Najpopularniejszymi będą prawdopodobnie jednakże strach, głód. Czy też fascynacja zmieszana ze strachem i obrzydzeniem wobec obcych form życia pochodzących z gwiazd. Jako że nie ma jednej i prawdziwej wersji Necronomiconu nie istnieje żadne dogmatyczne podejście co do osiągania danego rodzaju gnozy. Z jednej strony ma to swoje bardzo pozytywne konsekwencje.

Necronomicon i człowiek. Inteligentny adept pozostaje ograniczony jedynie siłami swojej kreatywności i wyobraźni, otwierając się na całe morze perspektyw i możliwości rozwoju duchowego. Prawdopodobnie właśnie dzięki temu, należy upatrywać popularności tego jakby nie patrzeć systemu, który przeżył swój renesans wraz z rozwojem magii chaosu.

Dokonało sie to w drugiej połowie XX wieku. Wówczas ważniejszym pytaniem stało się „jak” wierzyć, niż konkretnie w „co”, odrzucając niewolnicze podejście do danego systemu. Z drugiej zaś strony wymaga to olbrzymiej odpowiedzialności. A zarazem jej stałych towarzyszek, czyli dyscypliny i wytrwałości, oraz co może i najważniejsze długiej i bardzo ciężkiej pracy. A jak dobrze zdajemy sobie wszyscy sprawę bycie panem samego siebie łatwym zadaniem nie jest.

Magia Chaosu – teorie Petera Carolla cz. 3

magia chaosu

Absolutna prawda byłaby absolutną tyranią i historycznie taką zawsze była. Wolałbym raczej wolność, aby formować moją własną duchową wizję. Świadectwo moich zmysłów sugeruje, że wszechświat jest w zasadzie przypadkowy wraz z arbitralnymi ograniczeniami, które same pojawiają się nieregularnie. Rzeczywistość to hierarchia wypadków rządzonych przez czysty przypadek. Nawet tak zwane „naukowe prawa”, są tylko statystycznymi przybliżeniami opisującymi najbardziej prawdopodobne rodzaje zdarzeń. Jestem wolny, nie dlatego, że wolność została mi dana, ale w konsekwencji bycia czysto przypadkową kreacją zawierającą czysto przypadkowe wzorce zachowań.

Indywidualizm magii chaosu

Magia Chaosu nieuchronnie implikuje zdecydowany, indywidualny antypolitycyzm lub nawet anarchię. To zupełna iluzja, że ludzie są rządzeni przez polityków. Ludzie są rządzeni przez filozofię i modę, a one pochodzą z wyższego poziomu niż Magia Chaosu rozpoczyna swój atak na rzeczywistość. Praktykowanie magii wywołuje aktywne poszukiwania w celu stworzenia własnego punktu widzenia będącego często w sprzeczności z normami kulturowymi. Magia staje się widoczna, kiedy granice osobowości są poszerzane albo zawężane. Dla przykładu w czasach innowacji i odkryć lub w czasach represji.

Wielki magiczny renesans postępuje, ponieważ granice osobowości są równocześnie poszerzane i zawężane. Nauka, narkotyki, psychologia, sieci komunikacyjne, wszystkie „używki” późnych lat dwudziestego wieku poszerzyły aspekty świadomości do stopnia niepojętego w poprzednim stuleciu. Wiele aspektów industrialnej cywilizacji rządzi nami i stąd narusza terytorium osobowości. Dziecinne alegorie o religii zostały słusznie odrzucone, ale pełna zasada osobowości jako mistycznego bytu doznała w tym procesie uszczerbku.

Tajemnice magii chaosu

Naturalne środowisko jest zaśmiecane, by wyżywić industrialnego behemota i naszą zachłanność, i aby odnieść do tego to co jest pomniejszane. W miarę jak postęp życia coraz bardziej szaleje, wartość introspekcji pomniejsza się, za wyjątkiem sztuki, która coraz chętniej staje się groteskowa. Konsumeryzm i perspektywa termonuklearnego armagedonu, który jak widać musi nieuchronnie mu towarzyszyć, może „pomniejszyć” nas wszystkich. Zatem z tymi wszystkimi naciskami na osobowość, magia wybuchła i zabrała się za odkoloryzowanie od historycznych prekursorów. Równorzędnie wystąpiła niezwykła nekrofilia i eklektyzm oraz w tym samym czasie silne uczucie do anachronicznych praktyk.

Fizyka kwantowa zmywa szyje, naturalny szamanizm i tantryczne praktyki są wykorzystywane do parapsychicznych celów włączając w to eksperymenty z telepatią, zaaranżowane przez satelitarne połączenie z domowym mikroprocesorem, podczas gdy stare goetyckie kadzidła są palone nad kominkiem w kadzielnicach domowej roboty. Renesans jest naznaczony obecnością ludzi renesansu i współczesny mag jest bardzo renesansową figurą. Pogardliwy dla konwencji i paradygmatów swoich czasów spogląda wstecz i naprzód czasu w poszukiwaniu technik do obejścia konwencji. Religijna i neoreligijna magia stojące w opozycji są martwe lub umierają.

Magia Chaosu – teorie Petera Carolla cz. 2

Wielkim osiągnięciem Crowley’a oprócz wspinaczki górskiej i futurystycznej moralności, było wydobycie potężnych technik z Tantry, Jogi, Gnostycyzmu, Taoizmu i Szamanizmu. Miał odwagę zastosować je do raczej sucho zintelektualizowanego i dekadenckiego okultyzmu jego czasów, aby stworzyć coś interesującego o trwałej wartości. Błędem Crowley’a była akceptacja mistycznych wizji jako wartości nominalnej i stanie się dogmatycznym wobec nich. Wynalazł techniki opanowania sił wzbudzających podziw i lęk, oraz kreatywność prawej półkuli mózgu i podświadomości, ale był tak zaskoczony swym rezultatem, że założył iż ich pochodzenie jest nieludzkie, a wszystko to wbrew jego maksymie „nie ma żadnych bogów, jest tylko człowiek”.

Magia Chaosu

To co próbują zrobić Magowie Chaosu, to przerwać tłumienie bardzo ograniczonego spojrzenia nauki i racjonalizowania ćwiczeń przed naszą wyobraźnią oraz nakłonić naukę do przemiany w coś mniej topornego. Aby to zrobić wybierają jako broń wiele prostych idei. Magia Chaosu koncentruje się na technice. U podstaw wszystkich systemów od czarostwa po tybetańskie czarnoksiętstwo, które eklektycznie myślący mag może użyć, istnieje podstawowa jedność między praktyczną techniką zależną od wizualizacji, kreacją bytów myślowych, a odmiennymi stanami świadomości, osiąganymi zarówno przez spokojną jak i ekstatyczną medytację. Eklektyczny punkt widzenia implikuje twierdzenie, że wierzenia same w sobie mogą być uważane za technikę osiągania celów. Kolejną implikacją tej zasady względności wierzeń jest podejrzenie, że wszystkie wierzenia są arbitralne i niepewne. Konsekwentnie wszystkie pojęcia absolutnej prawdy istnieją jedynie jeśli wybierzemy, aby w nie wierzyć w danej chwili.

Magowie Chaosu

Drugą stroną zasady, że „nic nie jest prawdziwe” jest to, że „wszystko jest dozwolone” i Magowie Chaosu mogą często stwarzać niezwykłe hipernaukowe i czarnoksięskie mapy rzeczywistości jako teoretyczne podstawy dla ich magii. Ulepszona neurofizjologiczna wiedza w połączeniu z zasadą względności wierzeń powinna zaprowadzić nowoczesnego maga do potraktowania odkrycia z czystym sceptycyzmem. Prawdą jest, że pewne części naszych mózgów wcześniej nie podejrzewane, mogą być bardziej kreatywne niż świadome części i żadne przesłanie od bogów, nie ważne jak niezwykłe i druzgocące, nie powinno być brane jako dowód na nic innego poza niezwykłą siłą, nawet jeśli towarzyszą temu cuda. Odrzucenie jakiejkolwiek zewnętrznej rzeczywistości, prawdy lub znaczenia może się wydawać paradoksalną lub nawet przerażającą zasadą, na której bazuje duchowe poszukiwanie. Ja osobiście tak nie myślę.